Wybory do Landtagu Saksonii-Anhalt z 6 września 2026 r. przyniosły wynik, który Sebastian U. Bukow, autor artykułu, określa mianem politycznego trzęsienia ziemi: struktury krajowe AfD, uznane oficjalnie za „skrajnie prawicowe", zdobyły 43,8% głosów, podczas gdy rządząca dotychczas CDU zanotowała ponaddwukrotny spadek poparcia do 17,2%. Przy rekordowej frekwencji (77,8%) i bezpośrednich zwycięstwach AfD w 38 z 41 okręgów wyborczych, kraj związkowy stanął przed realną groźbą objęcia rządów przez skrajną prawicę – po raz pierwszy w powojennej historii Niemiec.
Wybory do Landtagu Saksonii-Anhalt w 2026 r.
Analiza wyborcza
Wyniki wyborów do Landtagu Saksonii-Anhalt świadczą o głębokiej polaryzacji społecznej. Skrajna prawica ociera się o większość bezwzględną, wywołując polityczne trzęsienie ziemi. Utworzenie rządu będzie prawdopodobnie trudne.
7 września 2026 r.
Wybory w liczbach
Wyborom do Landtagu Saksonii-Anhalt, które odbywają się 6 września 2026 r., towarzyszą niepewne nastroje i oczekiwanie gruntownych zmian. Wyniki można porównać z politycznym trzęsieniem ziemi, którego fale sięgają daleko poza granice tego kraju związkowego. 43,8% elektoratu wybiera struktury krajowe AfD, które oficjalnie uznano w Niemczech za „z pewnością skrajnie prawicowe” (wzrost poparcia o 23 punkty procentowe). Rządząca CDU ponosi dotkliwą karę, uzyskując wynik ponaddwukrotnie niższy niż ostatnim razem – 17,2% (spadek o 19,9 punktu procentowego). Dla współrządzącej dotychczas FDP Saksonia-Anhalt okazuje się kolejnym krajem związkowym, w którym nie dostaje się już do landtagu. Również współrządząca SPD jedynie lekko poprawia wynik, zachowując niski poziom poparcia (9,3%, wzrost o 0,9 punktu procentowego). Zieloni zaskakująco wyraźnie odbijają do 8,9%, co stanowi ich najlepszy wynik w historii (wzrost o 3 punkty procentowe). W okręgu wyborczym Halle III uzyskują najlepszy wynik pod względem drugich głosów (33,7%; najniższy wynik pod względem drugich głosów odnotowują w okręgu wyborczym Eisleben – 3,8%). Lewica – Die Linke – znów traci (8,6%, spadek o 2,4 punktu procentowego), ale w trzech okręgach wyborczych uzyskuje mandaty bezpośrednie (Halle II, III; Magdeburg II). Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) przekracza pięcioprocentowy próg wyborczy. Z wyników wyborów i towarzyszących im sondaży wyłania się kraj głęboko podzielony i zaangażowany w politykę. Frekwencja wyborcza bije rekord (77,8%, wzrost o 17,5 punktu procentowego), co podtrzymuje dotychczasowy trend. Rządząca koalicja składająca się z CDU, SPD i FDP traci poparcie, a utworzenie nowego rządu, jak wyjaśniam szerzej poniżej, będzie trudne. Kluczowa rola przypadnie w tej kwestii BSW.
Saksonia-Anhalt przypadkiem szczególnym
Liczba osób uprawnionych do głosowania w Saksonii-Anhalt to zaledwie nieco ponad 1,7 miliona, ale o wyborach w tym kraju związkowym rozmawia cały naród, a temu, co dzieje się w Niemczech, przygląda się cały świat (np. Der Spiegel, Zeit Online). Olbrzymie zainteresowanie, jakim cieszą się te wybory do landtagu, jest czymś nadzwyczajnym i sprawia, że wydarzenie to stanowi przypadek szczególny. Powody są jasne – już na wczesnym etapie z sondaży wynikało, że AfD odniesie zdecydowane zwycięstwo, jak miało to już miejsce chociażby w wypadku wyborów do Landtagu Turyngii w 2024 r., ale także wyborów samorządowych w Saksonii-Anhalt w 2024 r. Nowością był jednak poziom poparcia osiągany przez AfD w sondażach, a tym samym rozważanie kwestii tego, czy struktury krajowe AfD uznane oficjalnie za „z pewnością skrajnie prawicowe” (w kwestii znaczenia tego pojęcia zob. np. Zeit Online) uzyskają w landtagu większość bezwzględną i wyłonią premiera. Powstanie rządu o skrajnie prawicowym charakterze byłoby w Niemczech novum, przez co możliwość ta wywołała intensywną debatę medialną, polityczną i społeczną na temat ew. skutków takiego rozwoju wydarzeń dla demokracji w kraju. Dlatego wybory te obserwowano z tak dużym zainteresowaniem. Jednocześnie niezwykle szeroko i wieloaspektowo omawiano ich skutki, co dawało wyborcom i wyborczyniom przynajmniej możliwość znacznie głębszej niż zwykle refleksji nad znaczeniem i skutkami swoich decyzji wyborczych.
Nowa normalność
Uznanie, że wybory do Landtagu Saksonii-Anhalt stanowią zasadniczo przypadek szczególny, byłoby jednak oderwane od rzeczywistości, i to z dwóch powodów. Z jednej strony skala celowej dezinformacji, fake newsów i oszczerstw, a nawet akceptacji gróźb o motywach politycznych i aktów przemocy ze strony prawicy, choć znów wzrosła, nie jest już właśnie wyjątkiem. Czy to poprzez ataki i kampanie hybrydowe przeprowadzane z zewnątrz (w szczególności przez Rosję), czy to poprzez celowe podważanie legitymacji od wewnątrz (poprzez polityków i polityczki AfD oraz prawicowe środowisko influencerskie) dąży się do uzyskania konkretnego wpływu na wynik wyborów, podważając stopniowo legitymację demokracji jako takiej. Niemiecki federalizm doczekał się autorytarnego podręcznika do delegitymizacji demokracji. Z drugiej zaś strony w świetle analiz społecznych wiele wskazuje na to, że wynik wyborów odzwierciedla trend ogólnospołeczny – w odniesieniu do skali, choć nie podstawowych wzorców. AfD już od dawna stanowi bowiem zjawisko ogólnoniemieckie. Poszczególne części kraju różnią się jednak od siebie pod względem szans społecznych i czynników stabilizujących społeczeństwo, co wyjaśnia odrębności między poszczególnymi krajami związkowymi zwłaszcza w czasach globalnej niepewności (na przykład pod względem lojalności wobec danej partii politycznej, struktur gospodarczych, objęcia układami zbiorowymi pracy itd.; zob. np. Nachtwey).
Podziały społeczne I: Lęk o przyszłość dotyka wszystkich, a mimo to dzieli
Wybory do Landtagu Saksonii-Anhalt odbywają się wśród negatywnych ogólnych nastrojów społecznych. Samo w sobie nie jest to nic nadzwyczajnego, ale w tym roku wyborczym dochodzi do tego wyraźne niezadowolenie większości z rządu krajowego i utrzymujące się ogromne niezadowolenie z rządu federalnego, które nie ogranicza się już tylko do negatywnej oceny koalicji SPD, Zielonych i FDP. Większość mieszkańców i mieszkanek Saksonii-Anhalt jest zaniepokojonych sytuacją w Niemczech (tu i poniżej: Infratest Dimap: Saksonia-Anhalt przed wyborami w 2026 r.), zarówno w odniesieniu do przyszłości demokracji, jak i rozwoju gospodarczego. Obawy odczuwa całe społeczeństwo. Choć można je dostrzec we wszystkich środowiskach politycznych, różnice co do szczegółów stanowią ilustrację podziałów społecznych w kraju. Dominują wyraźne obawy związane z inflacją i spadkiem poziomu życia (nieradzenie sobie ze wzrostem cen: 70%; zagrożenie dla dotychczasowego poziomu życia: 58%). Obawy te są w części jak najbardziej uzasadnione. W Saksonii-Anhalt nie brakuje słabych strukturalnie obszarów wiejskich, które zmagają się ze starzeniem się ludności. W głębokim kryzysie znajduje się także ośrodek przemysłu chemicznego położony na południu tego kraju związkowego. Inne plany inwestycyjne zakończyły się fiaskiem, np. inwestycja Intela. W związku z malejącą wartością aktywów i mniejszym wykorzystaniem środków z programów mających łagodzić skutki transformacji wiele osób boi się zatem o swoje miejsca pracy, a tym samym źródła utrzymania. Wielu (przyszłych) emerytów i emerytek z pewnością krytycznie postrzega reformy realizowane na szczeblu federalnym. Wyniki sondaży pokazują wyraźnie, że to przede wszystkim prawica wykorzystuje politycznie ten lęk przed spadkiem poziomu życia, który częściowo znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, a częściowo opiera się wyłącznie na subiektywnych odczuciach. To przede wszystkim zwolennicy i zwolenniczki AfD obawiają się, że nie będą już w stanie opłacić rachunków (89%; ogółem 70%) lub utrzymać dotychczasowej stopy życiowej (80%; ogółem 58%). Zwolennicy Die Linke podzielają te obawy mniej więcej w takim stopniu jak ogół badanych, natomiast elektorat CDU, SPD i Zielonych – w dużo mniejszym. Pokazuje to, że granicę podziału wyraźnie wyznaczają lęki o charakterze ekonomicznym. Ponadto, choć we wszystkich środowiskach i nurtach podziela się obawę o demokrację i praworządność, w szczegółach występują już olbrzymie różnice co do interpretacji tego, na czym dokładnie polegają zagrożenia. Tylko elektorat AfD ponadprzeciętnie często dostrzega ryzyko dla stylu życia lub skarży się na zbyt dużą liczbę cudzoziemców i cudzoziemek w kraju. Również jedynie elektorat AfD w większości nie dostrzega żadnego niebezpieczeństwa ze strony Rosji. Na tym polega zasadnicza różnica w percepcji problemów między elektoratem AfD a elektoratem pozostałych partii (BSW, FDP: brak danych). Tym samym olbrzymia większość ludzi w kraju odczuwa obawy, ale są to obawy wynikające z bardzo różnych powodów. Różnice te wyraźnie pokrywają się z podziałami partyjnymi (często w ramach opozycji AfD versus CDU, SPD i Zieloni) i świadczą o tym, że prawicowe narracje i sposoby interpretowania rzeczywistości mają dużą siłę przekonywania w środowiskach podatnych na ich oddziaływanie.
Podziały społeczne II: Elektorat AfD w porównaniu z elektoratem pozostałych partii
Jak już naszkicowano to powyżej, elektorat AfD wyraźnie różni się w swoich ocenach, percepcji problemów i preferencjach politycznych od reszty wyborców i wyborczyń. Potwierdza to także analiza rozkładu głosów przeprowadzona w ramach ankiet powyborczych przez Infratest Dimap. Okazało się, że osoby, które oddały pierwszy głos na AfD, nie oddawały w większym stopniu drugiego głosu na inne partie, ani też AfD nie otrzymała w istotnym stopniu dodatkowych głosów od osób, które pierwszy głos oddały na inne partie. Elektorat AfD jest więc z jednej strony wyraźnie skonsolidowany, z drugiej zaś – jak wskazują wyniki wyborów – obejmuje szeroki wachlarz grup społecznych. W Saksonii-Anhalt AfD stanowi dominującą siłę polityczną w niemal wszystkich regionach, środowiskach i grupach społecznych. Wygrywa bezpośrednio w 38 z 41 okręgów wyborczych, a jedynie w trzech okręgach miejskich mandat bezpośredni uzyskuje Die Linke. Tylko w jednym okręgu wyborczym AfD nie wygrywa pod względem drugich głosów i spada poniżej 20%, przy czym Zieloni właśnie w tym okręgu zdobywają najwięcej drugich głosów (Halle III). Z wyjątkiem urzędników i urzędniczek oraz osób starszych AfD zdobywa największe poparcie we wszystkich grupach i odnotowuje dwucyfrowe wzrosty, w szczególności wśród młodych mężczyzn oraz wyborców i wyborczyń z formalnie niskim poziomem wykształcenia (z wyjątkiem urzędników i urzędniczek; dane tutaj i poniżej: Infratest Dimap: Analiza wyborcza). AfD uzyskuje nowe głosy, przekonując do siebie elektorat popierający uprzednio wszystkie pozostałe partie, w szczególności jednak CDU i najmniejsze partie, a także przede wszystkim wskutek mobilizacji osób, które wcześniej nie chodziły na wybory. Nadal często głosuje się na AfD w ramach protestu (w szczególności też w ramach protestu przeciwko rządowi federalnemu), ale w dużo większym stopniu niż kiedyś także z przekonania co do słuszności kierunku obranego przez partię, jej kompetencji w zakresie rozwiązywania problemów i oferty programowej, a zwłaszcza osoby głównego kandydata – Ulricha Siegmunda. Czworo na dziesięcioro wyborców i wyborczyń AfD deklaruje, że zagłosowało na tę partię właśnie ze względu na niego. Niemal wszyscy, którzy oddali głos na AfD, opowiadają się za utworzeniem w Saksonii-Anhalt rządu krajowego pod przywództwem swojej partii i jej głównego kandydata.
Podziały społeczne III: Trudności z utworzeniem rządu
Bardzo różne postrzeganie sytuacji i wyraźna konsolidacja elektoratów wpływają ostatecznie również na to, jak odbiera się pracę rządu zarówno na szczeblu federalnym, jak i przede wszystkim krajowym. Podczas gdy zwolennicy i zwolenniczki CDU, SPD, a nawet Zielonych są w większości raczej zadowoleni z rządu krajowego, elektoraty Die Linke, a przede wszystkim AfD wyrażają wyraźne niezadowolenie. O tym, jak zasadniczy charakter ma ten podział na obozy, świadczy także ogromna zmiana w odbieraniu poszczególnych partii jako kompetentnych oraz w preferencjach co do premiera lub premierki – elektorat AfD preferuje w tych aspektach swoją partię, całkowicie odrzucając wszystkie pozostałe, i wice wersa. Ta wyraźna konsolidacja obu bloków przeciwko sobie nawzajem nie jest w żadnym razie niczym nowym i stanowi jeden z powodów, dla których współpraca między AfD i CDU najprawdopodobniej zakończyłaby się niekorzystnie dla tej drugiej. Wybory w Saksonii-Anhalt pokazują wyraźnie, jak bardzo, mając charyzmatycznego lidera i prowadząc w niepewnych czasach pozytywną kampanię wyborczą opartą na nastrojach społecznych, AfD zdołała przekonać do siebie główny nurt społeczeństwa. Podczas gdy na zachodzie Niemiec partia ta ostatnio zmobilizowała przede wszystkim twardy elektorat, na wschodzie kraju – właśnie przy okazji tych wyborów – uzyskała dużo szersze poparcie, w związku z czym nastąpiła jej normalizacja w społeczeństwie (zob. Teney). Wybiegając w przyszłość, można stwierdzić, że w kontekście utworzenia rządu oznacza to, iż trudności z zebraniem większości mają swoje źródło nie tylko w taktyce partyjnej, ale też wyraźnie w kwestiach merytorycznych oraz oczekiwaniach wyborców i wyborczyń. Wszystko wskazuje na to, że utworzenie rządu będzie nadzwyczajnie trudne. Jeżeli założyć utworzenie rządu większościowego (nie zaś rządu mniejszościowego ze zmieniającym się układem większości), nie ma na horyzoncie prostego rozwiązania. Przy 39 mandatach przypadających zarówno AfD, jak i ew. koalicji CDU, SPD, Zielonych i Die Linke sytuacja jest patowa. Aby mieć większość bezwzględną, potrzebne są 42 głosy. Bezpośrednio po wyborach AfD zmieniła stanowisko i nie twierdzi już, że własna większość bezwzględna stanowi warunek konieczny utworzenia rządu, dostrzegając na obecnym etapie jedynie potrzebę zapewnienia stabilnej większości. Można by to sobie wyobrazić w wypadku zawarcia koalicji lub przynajmniej stałego porozumienia o współpracy z BSW. Koalicja pod przewodnictwem CDU utworzona przeciwko AfD wymagałaby natomiast udziału wszystkich pozostałych partii, które weszły do landtagu, tj. Die Linke, Zielonych, SPD, CDU i BSW – scenariusz ten wydaje się niezwykle mało prawdopodobny. Dlatego ponownie zgłoszony przez BSW pomysł powołania ponadpartyjnego premiera lub ponadpartyjnej premierki nie jest bez znaczenia. Jeżeli osoba ta byłaby do zaakceptowania dla całego demokratycznego spektrum, BSW mogłoby w ten sposób w decydującym stopniu przyczynić się do wyboru premiera lub premierki z poparciem partii demokratycznych. Wstrzymując się od głosu w trzeciej rundzie głosowania, BSW może jednak także pomóc w objęciu po raz pierwszy urzędu premierowi reprezentującemu partię uznaną oficjalnie za „z pewnością skrajnie prawicową”, choć nie będzie to takie proste – pięć głosów wstrzymujących się, choć pomogłoby AfD, nie pozwoliłoby przełamać pata. W tym celu potrzebny byłby przynajmniej jeszcze jeden głos, jeszcze jedno wstrzymanie się od głosu lub nieobecność na głosowaniu kogoś z pozostałych frakcji. To do BSW należy teraz zatem decyzja o tym, którą ze stron poprzeć. Nie można jednak całkowicie wykluczyć również rządu mniejszościowego. To właśnie Saksonia-Anhalt jest jednym z nielicznych krajów związkowych, które mają wieloletnie doświadczenie z tym nietypowym dla Niemiec formatem rządzenia (tzw. „model magdeburski”, rząd mniejszościowy SPD w latach 1994–2002). Ten kraj związkowy charakteryzuje zatem nie tylko wysoka zmienność preferencji wyborczych i słabe przywiązanie do partii, lecz także gotowość do tworzenia nowych modeli koalicyjnych (koalicji w kolorach flagi Kenii składającej się z CDU, SPD i Zielonych czy też koalicji w kolorach flagi Niemiec złożonej z CDU, SPD i FDP, zob. w tej kwestii np. Zeit Online).
Głosy taktyczne i odpowiedzialność Zielonych
Dla Zielonych stawka tych wyborów była wysoka, ponieważ w ostatnim czasie właśnie we wschodnich krajach związkowych nie szło im zbyt dobrze. W Turyngii i Brandenburgii nie weszli w 2024 r. do landtagów i również teraz istniało takie ryzyko. Skończyło się jednak inaczej, co stanowi pod tym względem niespodziankę – Zieloni odnotowali swój najlepszy wynik w wyborach do Landtagu Saksonii-Anhalt w historii. Wzory strukturalne w zakresie socjologii wyborczej niczym się tu nie wyróżniają. Również motywacja wyborców i wyborczyń była zgodna z oczekiwaniami – trzy czwarte elektoratu zagłosowało na Zielonych przede wszystkim ze względów programowych. Znaczenie miał też zdecydowany sprzeciw wobec objęcia rządów przez AfD i wyraźna preferencja dla rządu krajowego pod przewodnictwem CDU. Coś się jednak zmieniło. Wynik wyborów w dużej części wynika bowiem z debat i inicjatyw na rzecz oddawania głosów taktycznych – celem było niedopuszczenie do uzyskania przez AfD większości bezwzględnej, a tym samym objęcia przez nią rządów poprzez utrzymanie reprezentacji Zielonych i SPD w landtagu. To pierwsze się udało, to drugie wciąż pozostaje kwestią otwartą. Wynik pokazuje jednak, że główna kandydatka Susan Sziborra-Seidlitz poprowadziła krajowe struktury Zielonych do sukcesu w kampanii wyborczej. Mimo że do lipca sondaże nie dawały Zielonym dużych szans na ponowne wejście do landtagu, udało im się wykorzystać szansę, jaką stwarzały te wybory. Przede wszystkim zabrali elektorat CDU, ale też skorzystali z mobilizacji osób, które wcześniej nie głosowały. Kampanię wyborczą wspierała dyscyplina komunikacyjna oraz niezwykle silne wsparcie ze strony całej partii – zarówno jej kierownictwa oraz prominentnych działaczy i działaczek, jak i wielu członków i członkiń (w tej kwestii np. Der Spiegel), w tym także np. byłego wicekanclerza Roberta Habecka i premiera Badenii-Wirtembergii Cema Özdemira. To właśnie premier tego południowoniemieckiego kraju związkowego wzywa Zielonych jako część demokratycznej większości do wzięcia na siebie odpowiedzialności. Zaraz po wyborach trafnie podsumował, na czym polega zasadnicza odpowiedzialność Zielonych, ale też wszystkich pozostałych partii: „Konieczna jest szczera i totalna samokrytyka ze strony wszystkich partii demokratycznych, która musi doprowadzić do zdecydowanej zmiany uprawianej przez nas wszystkich polityki zarówno pod względem formy, jak i treści. Mniej sporów, mniej obietnic, więcej szczerego słuchania i wspólnych rezultatów. Trzeba mówić, co jest możliwe, a co nie”. Czas pokaże, na ile się to uda – zobaczymy wtedy także, jakie będzie znaczenie tych wyborów do landtagu poza samą Saksonią-Anhalt.
Tekst pierwotnie ukazał się po niemiecku na stronie Boell.de